Witam Cię w 62 odcinku podcastu WIĘCEJ NIŻ FOTOGRAFIA.

 

Dziś w tym szczególnym dniu, DNIU KOBIET przychodzę do Ciebie, nie z bukietem kwiatów, czy czekoladkami, ani z kuponami rabatowymi na nowe buty.

Mam za to dla Ciebie coś praktycznego, moje WAŻNE LEKCJE PO 6 LATACH PROWADZENIA MOJEGO BIZNESU, może wyciągniesz z nich coś dla Siebie
i dzięki temu unikniesz niepotrzebnych błędów.

14 lutego 2021 roku minęło 6 lat od momentu, kiedy postanowiłam iść po swoje marzenia i budować mój własny biznes fotograficzny.
Minęło już 6 lat, a ja jestem inną osobą niż ta, która wtedy startowała z zerową wiedzą o biznesie.
Dziś nadal się uczę, ale mam już moje, ważne lekcje wyciągnięte z tego, co było i dziś się z Tobą nimi podzielę.

 

O CZYM POSŁUCHASZ W TYM ODCINKU:

  • z jaką wiedzą o biznesie startowałam,
  • czy watro słuchać dobrych rad, a jeśli tak to od kogo, 
  • dlaczego nie warto być jak szarlotka, 
  • jak mądrze inwestować w swój rozwój, 
  • kiedy możesz latać wysoko, 
  • dlaczego nie warto się bać tego, że ludzie przychodzą i odchodzą z naszego życia, 
  • dlaczego biznes to sztuka wyboru.

 

 

 

Jeśli chcesz dołączyć na pokład AKADEMII MAGICZNEJ FOTOGRAFII,

to jest OSTATNIA SZANSA, dziś 8 marca o 22.00 ZAMYKAM DRZWI DO AKADEMII.

Wszystkie informacje znajdziesz 👉TUTAJ 

 

 

 

 

 

JEŚLI CHCESZ MNIE ODWIEDZIĆ TO ZAPRASZAM CIĘ DO MOICH MIEJSC W SIECI

 

✔  FACEBOOK: BASIOLANDIA.FB

✔  INSTAGRAM: BASIOLANDIA.IG

✔  STRONA WWW: BASIOLANDIA.STRONA

✔  YOUTUBE: BASIOLANDIA.YOUTUBE

ZAPRASZAM CIĘ DO MOJEJ GRUPY NA FB: BASIOLANDIA.GRUPAFB.  Będziemy tam rozmawiać o tematach poruszanych w podcastach i nie tylko.

GDZIE MOŻESZ SŁUCHAĆ MOJEGO PODCASTU

🎤 na moim kanale YouTube :BASIOLANDIA.YOUTUBE

🎤 katalog w iTunes: BASIOLANDIA.ITUNES

🎤 spotify: BASIOLANDIA.SPOTIFY

🎤 wyszukanie frazy „WIECEJ NIŻ FOTOGRAFIA” w Twojej aplikacji do podcastów na smartfonie

 

TRANSKRYPCJA ODCINKA:

Dzień dobry! Witam cię w nowym odcinku podcastu Więcej Niż Fotografia. Z tej strony Basiolania. Pomimo zachrypniętego głosu to ciągle ja.

Przez to, że mój głos nie jest w najlepszej formie, zastanawiałam się, czy dziś nagrywać, ale zadałam sobie pytanie „czy osoby, które cię słuchają, przychodzą dla twojego głosu, czy po treści, które przekazujesz?” Oczywiście, że jesteście tu dla treści! Dlatego postanowiłam, że pomimo głosu kaczuszki, nagram ten odcinek. Dodatkowo opublikuję go dokładnie 8 marca, czyli w Dzień Kobiet. Osobiście bardzo lubię to święto i uważam, że każda z nas, powinna go celebrować po swojemu. Z tej okazji przygotowałam dla ciebie coś specjalnego! Nie będą to kwiatki, ani czekoladki, ani też kod rabatowy na szminkę, sukienkę czy nowe buty. Mam za to coś bardzo praktycznego.

Chcę się z tobą podzielić sześcioma ważnymi lekcjami, które wyciągnęłam z 6 lat prowadzenia własnego biznesu.

Dokładnie 14 lutego obchodziłam 6 urodziny mojej Basiolandi, co oznacza, że od 6 lat buduję swój biznes. Na początku był to biznes czysto fotograficzny, a teraz, dzięki uwielbianej Akademii Magicznej Fotografii jest fotograficzno-szkoleniowy. Dziś w Akademii, kilkadziesiąt wspaniałych kobiet, rozpoczyna kurs. Jestem szczęśliwa i przejęta jednocześnie, że poznam nowe kursantki i będę mogła z nimi współpracować. To dla mnie bardzo ważne. Nawet gdy o tym mówię, na mojej twarzy pojawia się uśmiech. A teraz, weź filiżankę ulubionej herbaty i zapraszam do wysłuchania tego odcinka.

Na wstępie zaznaczę, że nie będę opowiadać, jak zaczynałam z moim biznesem.

Jeżeli jesteś tego ciekawa, to zapraszam do pierwszego odcinka mojego podcastu, w którym opowiadam skąd się wzięła Basiolanida. Dziś skupię się na lekcjach, które wyciągnęłam, przechodząc tę 6-letnią drogę. Musisz wiedzieć, że nie pochodzę z rodziny, w której z mlekiem matki wyssałam całą wiedzę o prowadzeniu biznesu. Przeciwnie, moi rodzice pracowali cały czas na etacie lub zajmowali się domem. Nikt z najbliższej rodziny, nie pokazał mi, jak się prowadzi firmę. Tego musiałam nauczyć się sama. Tyle słowem wstępu, przejdźmy do tytułowych lekcji.

Pierwsza rzecz, to słuchać swojego serca, budować w zgodzie ze sobą i swoimi wartościami. To może i banalne, ale dla mnie bardzo ważne.

Na początku mało osób wierzyło w mój pomysł, ale nie zwracałam na to zbytnio uwagi, bo musiałam wszystko zbudować. W trakcie moich działań pojawiały się różne pokusy i propozycje, które były niezgodnie z moimi wartościami, więc je odrzucałam. Może gdybym się zgodziła na pewne rzeczy, które były mi sugerowane, doszłabym do czegoś szybciej, ale wiem, że to nie byłoby w zgodzie ze mną. Myślę, że to i tak nie wyszłoby mi na dobre. Z perspektywy czasu, mogę powiedzieć, że nie żałuję, że nie posłuchałam tych głosów mądrych „cioć dobrych rad”, które lepiej wiedziały, co ja powinnam, a co nie np. żeby zająć się fotografią ślubną, bo jest bardziej dochodowa. Od początku wiedziałam, że ten rodzaj fotografii nie jest dla mnie i myślę, że gdybym uległa tym namowom, to pewnie w tym momencie, mogłabym być nieszczęśliwą fotografką ślubną. Zwłaszcza w okresie pandemii.

Podsumowując: słuchaj intuicji i swojego serca, bo to jest twój biznes.

Jedyne rady, które możesz stosować, mają pochodzić od osób, które mają większe doświadczenie w tym biznesie, a nie od osób, które się kompletnie na tym nie znają.

Lekcja nr 2 była dla mnie bardzo trudna. Wydawało mi się, że muszę uszczęśliwić wszystkich dookoła. Biegałam jak taki mały ludzik, żeby każdemu było dobrze.

Po 6 latach biegania mogę powiedzieć „nie ratuj całego świata, zajmij się sobą”. Zdałam sobie sprawę, że nie każdy musi mnie lubić. Nie było to dla mnie proste, bo byłam wychowywana w domu, gdzie miałam być miła, grzeczna i uprzejma dla każdego. To tak nie działa, bo im bardziej wychodzimy do ludzi z naszym, biznesem, to większe grono osób się o nas dowiaduje. Naturalne jest też to, że gdy wie o nas nasza najbliższa rodzina, to mało jest osób, które nas nie lubi, ale np. gdy masz 100,1000 lub 2000 obserwatorów, to będą tam osoby, które nie będą nas podziwiać i to będzie OK!

Na początku, gdy dostawałam sygnały, że ktoś mnie nie lubi, było mi przykro, czasami nawet do łez.

Myślałam sobie „kurczę, dlaczego ty mi piszesz, że to, co robię, ci się nie podoba, lub coś jest nie tak? Skoro po pierwsze mnie nie znasz. Po drugie nic o mnie nie wiesz itd., a wylewasz na mnie wiadro nieczystości”. To było szokujące, aż do momentu gdy przepracowałam to ze sobą. W internecie są ludzie, którzy mają swoje problemy, różne podejścia itd. i wypisują, co chcą, i nie muszą mnie lubić. Jest takie powiedzenie „nie jestem szarlotką i nie każdy musi mnie lubić”. Trochę mi to zajęło, żeby zrozumieć, że nie jestem tą szarlotką, a nawet jeśli jestem, to nie każdy musi lubić szarlotkę. Dla mnie to nie było oczywiste.

Po tych 6 latach mogę powiedzieć, że to była dla mnie najtrudniejsza lekcja.

Teraz, jest mi z tym dobrze, naprawdę ok. Jeżeli ty też myślisz, że wszyscy powinni cię lubić, to już ci mówię, że tak ten świat nie działa. I dobrze, bo przynajmniej jest jakaś różnorodność.

Kolejna lekcja. Inwestuj w swój rozwój i ucz się od najlepszych, wtedy kiedy jesteś na to gotowa.

To, że inwestowanie w swój rozwój jest bardzo dobre, to pewnie wiesz. Ważne, żeby uczyć się od najlepszych, nawet jeżeli cena za ich wiedzę jest wyższa niż konkurencji. Wychodzę z założenia, że lepiej raz zapłacić więcej, niż 15 razy słabo. Jak to policzysz, to lepiej ci to wyjdzie finansowo. Idąc po wiedzę do specjalisty, skracasz swoją drogę do celu, bo dostaniesz pigułkę (wiedzy) i jeżeli ją zastosujesz, to na pewno zaprocentuje. W ciągu ostatnich 6 lat zainwestowałam bardzo dużo w mój rozwój. Na początku były to inwestycje stricte fotograficzne, a później, gdy już sporo miałam i umiałam (i było to wystarczające), zaczęłam inwestować w rozwój osobisty, w tematy poboczne od fotografii. Bardzo dużo środków materialnych i czasu poświęciłam na tematy biznesowe i związane z marketingiem, czyli to, co jest mega potrzebne każdemu, kto chce budować swoją firmę.

Jeśli masz swój biznes lub dopiero zaczynasz, to chce ci powiedzieć, że nawet jeśli masz klientów, potrafisz robić zdjęcia i je obrabiać, to jest początek góry lodowej.

Musisz się jeszcze bardzo wiele nauczyć – co jest kolejną moją lekcją- ale nadmienię tylko, że biznes to jest ciągły rozwój, nauka i inwestowanie w różnych dziedzinach, aby nadążyć za zmianami, które dzieją się na rynku. Jeśli ty się zatrzymasz, to biznes zatrzyma się razem z tobą. W trakcie mojego rozwoju byłam na wielu różnych szkoleniach u osób mniej lub bardziej znanych. Niektóre z nich potrafiły przekazywać wiedzę, a niektóre nie. Wybierz sobie mistrza, który będzie umiał do ciebie trafić, ale najpierw odpowiedz sama przed sobą, czy jesteś na to gotowa.

Czy to jest ten moment, w którym potrzebujesz rozwoju w danym kierunku?

Ja np. dwa lata temu wybrałam się na bardzo drogie i prestiżowe szkolenie, z którego wyciągnęłam bardzo niewiele. Dlaczego? Bo to nie był dla mnie dobry czas, na przyjęcie wiedzy, którą osoba prowadząca mi przekazała. Wydawało mi się, że jestem hop-siup do przodu, i że powinnam wiedzieć jak pewne rzeczy w mojej firmie poukładać, ale się myliłam. Jestem przekonana, że gdybym teraz pojechała na to szkolenie, wyciągnęłabym z niego maksimum. I to nie jest wina prowadzącego, tylko moja. Pamiętaj, że zanim wybierzesz sobie mistrza (prowadzącego), to pomyśl, czy to jest właściwy czas i czy zakres wiedzy, który planujesz przyjąć, jest dla ciebie odpowiedni.

Lekcja nr 4. Tylko niezależna i wolna, mogę latać wysoko – to jeden z moich ulubionych wniosków, płynących z 6 lat pracy.

Chodzi m o niezależność mentalną, ale także finansową. To jest niezmiernie ważne. Ja do wszystkiego musiałam dochodzić sama, ze swoich, ciężko wypracowanych środków. Nie dostałam wielkiej dotacji ani prezentu w postaci sprzętu. Nie, swoją niezależność budowałam od bardzo dawna. Można nawet powiedzieć, że zaczynając, startowałam z poziomu minus, który zawdzięczam mojej przeszłości. Chciałam szybko stanąć na nogi i zbudować stabilność, która dawałaby mi wewnętrzny spokój i bezpieczeństwo, że nikt mi niczego nie może zabronić, że to ja decyduję o sobie.

Wiem, że jest wiele kobiet, które nie pamięta o swojej niezależności finansowej.

Tak, jakby były w złotych klatkach, które z zewnątrz wyglądają pięknie, ale dalej są klatką. Bez wolności finansowej i mentalnej, nie jesteśmy w stanie działać na pełnych obrotach i nie polecimy za wysoko. Chodzi mi też, o wolność związaną z podjęciem decyzji kim chcesz być. Jeżeli nawet nie masz osoby, która cię wspiera, to pamiętaj, że i tak jesteś w stanie to zrobić. Jestem na to żywym przykładem, choć obecnie jest Michaś, który mnie wspiera. Jak jesteś sama, to masz wolność i wykorzystaj ją w 100%. Gdybym nie odzyskała swojej wolności 6 lat temu, to nie byłabym tym, kim jestem teraz, więc wiem, że dobrze odrobiłam moją lekcję.

Kolejny punkt mówi o tym, żeby otaczać się ludźmi, którzy cię wspierają, a nie wysysają energię lub ciągną cię w dół.

Opowiem ci coś na przykładzie z mojego podwórka, choć wiem, że wiele osób przechodzi to samo. Zauważyłam, że im wyżej pójdziesz, tym więcej osób będzie cię obserwować, a co za tym idzie, będą osoby życzliwe i mniej przyjazne. W większości przypadków wynika to z zazdrości. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, jaki ogrom pracy musiałam włożyć, ile nerwów, poświęceń i wyrzeczeń musiałam podjąć, aby być, tu gdzie jestem. Z zewnątrz widać tylko front, a nie to, co na zapleczu. To naturalne i rzadko kiedy, ktoś pokazuje swoje zaplecze, bo jest mało interesujące. Tylko praca w pocie czoła.

Dlatego im dalej idziesz, tym więcej osób, które same nie chciały się tak poświęcić, lub inaczej poukładało im się życie i nie będą ci przychylne, a nawet odejdą (w sensie, że nie próbują nas wspierać, lub ciągną nas na dół).

To przykry moment, gdy znajomości się kończą, rozpływają, ale nie ma się co martwić, bo w to miejsce przychodzą nowi, wartościowi ludzie. Ważne, aby obserwować siebie i wiedzieć co nam służy, co nam robi dobrze, jacy ludzie są wartościowi, a którzy nie. Oczywiście to przykre, gdy osoby, które długo znamy, nie dźwigają tego co robimy, ale nie ma lepszego rozwiązania dla wszystkich jak rozstanie i pójście w swoją stronę, nie ciągnąc jedna osoba, drugiej w dół. Ja już się tego nauczyłam. To była bolesna lekcja, ale tak to funkcjonuje. Z tego wychodzi lekcja numer 6.

Jeszcze 3, czy 2 lata temu w ogóle o tym nie widziałam. Rok temu podejrzewałam, że o tym wiem, a teraz wiem na pewno, że budowanie biznesu, to sztuka podejmowania wyborów i rozwijanie biznesu. Jakich wyborów?

Bardzo prostych, codziennych. Czy się rozwijasz, czy jeździsz na wakacje, odpoczywasz, oglądasz filmy, czy siedzisz i nagrywasz podcasty, kurs itd. To także wybory czy masz super ogarnięty dom, a nieogarniętą pracę czy na odwrót. Wreszcie wybory między rozwijaniem stabilnej firmy, czy np. powiększeniem rodziny. W momencie kiedy podejmujesz decyzję, że chcesz zbudować coś dobrego i stabilnego to musisz, zrezygnować z czegoś innego i ja musiałam dokonywać takich wyborów w zeszły roku.

Jeżeli wybór pada na pracę, to pamiętaj, że to jest cały czas rozwój.

Tak jakbyś szła korytarzem i otwierasz jedne drzwi, idziesz dalej, cieszysz się, że już tyle umiesz, a tu nagle za zakrętem są kolejne drzwi, a za nimi kolejne. Z jednej strony to jest niesamowite i bardzo wciągające, a z drugiej jest intrygujące, co jest dalej. Zamykając ostatnią lekcję, trzeba powiedzieć, że nie da się mieć wszystkiego naraz. Budowanie biznesu to jest sztuka wyborów, na co poświęcić czas.

To są dla mnie najważniejsze lekcje, płynące z prowadzenia mojego biznesu. Są one aktualne teraz, w 2021 roku.

Być może, za jakiś czas będę miała inny punkt widzenia, bo choćby każda edycja mojego kursu, uczy mnie czegoś innego i zmienia perspektywę, więc zakładam, że za 2 lata będę w innym punkcie. Po tych 6 latach mogę się utulić i powiedzieć „dobra robota Basiu! Kawał ciężkiej, dobrej roboty dziewczyno!”. Gdyby ktoś mnie wtedy zapytał, czy przypuszczam, że mogę się znaleźć tu, gdzie teraz jestem, to prawdopodobnie odpowiedziałabym, że to nie możliwe, żeby dziewczyna z małej górskiej wioseczki, tak sobie ogarnęła, żeby tak działać.

Dla kogoś to może być nic wielkiego, ale dla mnie to bardzo dużo. Jestem z siebie duma.

Jeśli jesteś teraz w takim miejscu, gdzie byłam 6 lat temu, czyli w totalnej, bladej d****, to pamiętaj, że tylko od ciebie zależy, co będziesz mówić o sobie, za rok, dwa lub sześć. Jeśli masz marzenie, to dzisiaj jest najlepszy moment na to, żeby zacząć je spełniać.

Zrób mały kroczek ku realizacji marzeń, szczególnie dziś, 8 marca.

W zdecydowanej większości słuchają mnie kobiety, więc w to swoje święto, zrób mały krok do spełnienia swojego marzenia, żebyś mogła być szczęśliwsza i bardziej radosna. To da się zrobić i jestem na to żywym przykładem. Jestem tu i uśmiecham się do ciebie! Mam nadzieję, że te moje lekcje, którymi się podzieliłam, ruszą kawałek twojego serca i zacznie cię ono ponaglać, do zrobienia kroczku na przód, a ja będę mogła powiedzieć, że zrobiłam coś dobrego.

Dziś jest wyjątkowy dzień, bo z niesamowitym gronem kilkudziesięciu kobiet, rozpoczynam kurs Dziecięcej Fotografii Z odrobiną Magii w mojej Akademii.

Będziemy świętować i się cieszyć. Jestem dumna, że postawiły na swój rozwój i będę je wspierać. Foto-marzenia się nie spełniają, tylko trzeba je spełniać, a ja będę w tym pomagać.

Zrób dzisiaj dla siebie coś wyjątkowego, co sprawi ci radość.

Jeśli masz w sobie głos, który namawia cię, abyś poszła w kierunku fotografii, to masz jeszcze czas do 22:00, aby dołączyć na pokład Akademii i razem z nami, przeżyć pasjonujące 3 tygodnie, po których będziesz zdecydowanie w innym miejscu. Wszystkie informacje znajdziesz w notatkach do tego odcinka, a jeżeli słuchasz mnie później niż 08.03.2021, to wiadomości o kolejnych edycjach poszukaj na stronie Akademii Magicznej Fotografii. To tyle na dziś, ja lecę witać moje dziewczyny, a ciebie ściskam z całych sił. Czekam na twoją aktywność w moich social mediach, albo pod tym odcinkiem. Basiolandia miała 6 urodziny, więc każde życzenia są mile widziane 🙂

Do usłyszenia już za tydzień.

Ściskam Basiolandia 🌸