Witam Cię w 39 odcinku podcastu WIĘCEJ NIŻ FOTOGRAFIA.

Co to jest PROJEKT FOTOGRAFICZNY, co to jest SESJA PROJEKTOWA, a może słyszałaś coś o sesji TFP, ale nie wiesz, o co chodzi ???

W dzisiejszym odcinku odczaruję te trudne słowa i wyjaśnię Ci, o co chodzi z SESJĄ PROJEKTOWĄ, sesją TPF i dlaczego warto robić takie sesje.

Dla mnie sesje projektowe są oddechem dla mojej artystycznej duszy i pobudką dla mojej kreatywności.

 

O CZYM POSŁUCHASZ W TYM ODCINKU:

  • co to jest SESJA PROJEKTOWA,
  • dlaczego warto robić takie sesje,
  • dla kogo są sesje projektowe,
  • kto może brać udział w sesji projektowej,
  • co musisz zrobić przed sesją projektową,
  • o czym musisz pamiętać w procesie przygotowań do sesji,
  • jak podejść do sesji projektowej, żeby wyciągnąć z niej najwięcej korzyści.

 

 

TRANSKRYPCJA ODCINKA:

Dzień dobry, dzień dobry w kolejnym odcinku podcastu Więcej Niż Fotografia.

Z tej strony Basiolandia, czyli Basia – specjalistka od fotografii dziecięcej i rodzinnej z odrobiną magii. Mam nadzieję, że u Ciebie wszystko dobrze, weekend był cudowny, a teraz jesteś otwarta na fantastyczny tydzień. Przede mną ekscytujący czas, ponieważ rozpoczynam pierwsze wyzwanie “Jak zaplanować swój magiczny projekt fotograficzny”, więc trzymaj za mnie kciuki!

Dziś chciałabym opowiedzieć Ci, co to jest projekt fotograficzny.

W kilku wcześniejszych podcastach wspominałam już o tym temacie. Mówiłam, że robię i uważam, że warto robić takie projekty. Często powtarzam, że na projektach się uczymy, a na sesjach robimy super robotę.  Dziś cały odcinek poświęcę tej tematyce.

Powiem, dlaczego warto robić takie projekty, dla kogo one są i jak się do nich przygotować. Będzie to kompendium wiedzy na temat sesji projektowych. Te interesujące wg. mnie informacje będą przydatne zarówno dla początkujących fotografów jak i tych działających już w branży. Jeżeli ten temat Cię interesuje, zaparz filiżankę ulubionej herbaty i zapraszam Cię do słuchania.

Co to jest sesja projektowa?

To sesja TFP.  Są dwa tłumaczenia tego skrótu, pierwsze to „Time For Print” tzn. czas na druk (zdjęć) lub drugie, „Time For Photos” tzn. czas na zdjęcia. W tym tłumaczeniu zawiera się prawie cała definicja sesji projektowej. Postaram się, wytłumaczyć ci to dokładniej, ludzkim językiem. Sesja projektowa to jest zwykła sesja zdjęciowa (fotograf + model/ka), tylko odbywa się ona na zasadzie wymiany barterowej. Jest to sesja bezpłatna, ani fotograf nie płaci modelce, ani modelka nie płaci fotografowi. Każda ze stron daje coś od siebie, z założeniem, że każdy ma swoje korzyści.

Jakie korzyści są z sesji TFP ?

Fotograf w zamian za swój czas i użycie swojego sprzętu otrzymuje od modelki zgodę na wykorzystanie wizerunki i publikację zdjęć. W ten sposób buduje lub  rozbudowuje swoje portfolio. Modelka w ramach barteru, otrzymuje wcześniej umówioną ilość zdjęć. W zależności od fotografa mogą być to zdjęcia cyfrowe bądź w wersji papierowej. Osobiście uważam, że zdjęcie jest wtedy zdjęciem, gdy jest wydrukowane na papierze. Jednak wiem, że różni fotografowie mają różne podejście. Najważniejsze w sesji projektowej jest jednak to, że każda ze stron się angażuje i każda ma z tego korzyść. Dla kogo taka sesja jest fajnym rozwiązaniem, dobrą alternatywą?

Sesja projektowa, to nie wyłączne rozwiązanie dla osób na początku swojej drogi fotograficznej

Podzielę się z tobą moim zdaniem, które wynika z doświadczenia i moich obserwacji. Sesja projektowa jest dobrym rozwiązaniem dla osób na początku swojej drogi, którzy dopiero zaczynają z fotografią, ale także fantastyczną alternatywą dla osób, które działają od kilku lat, tak jak np. ja.
Zawodowo zajmuję się fotografią już 6 lat i w każdym miesiącu staram się robić swój projekt fotograficzny. Dlaczego? Dowiesz się tego w dalszej części odcinka. Sesja TFP jest dobrym pomysłem dla każdego, kto chce się zajmować fotografią, ponieważ w zależności od tego na jakim jesteś etapie, taki projekt będzie miał dla Ciebie plusy.

Prześledźmy po kolei, co taki projekt może dać osobie na początku drogi, pasjonatowi fotografii

Masz aparat, zaczynasz robić zdjęcia dzieciom, rodzinie i chciałabyś spróbować pracy z kimś innym. Chciałabyś zrobić zdjęcia obcemu dziecku. To jest już coś zupełnie innego. To jest jeden krok do przodu. Taki projekt jest fantastycznym rozwiązaniem w takiej sytuacji, gdyż możesz w taki mniej stresujący, zobowiązujący sposób nabrać doświadczenia.

Co nie znaczy, że sesja TFP jest sesją, na którą idziesz i co wyjdzie, to wyjdzie, co nie wyjdzie, to  nie wyjdzie. No  nie. Później wytłumaczę Ci, jak wg mnie powinno się do takiej  sesji podejść. Tutaj  chciałabym Ci powiedzieć o tym, że jest to na pewno mniej stresujące niż w momencie gdybyś miała pójść na sesję płatna. Bo to są też dwa różne światy –  sesja projektowa, a sesja płatna. Sesja projektowa jest bardzo fajną opcją dla osób początkujących z wielu względów.

Sesja TFP to dla Ciebie praktyka, możliwość do  nauczenia się czegoś nowego

Możesz przede wszystkim  zobaczyć czy to w ogóle jest coś Twojego, taka praca z obcym dzieckiem, z obcą mamą, ciążową czy z obcą rodziną. Będę się podpierać takimi przykładami, ale wiadomo, że można to bardzo  poszerzyć. Z pewnością jest to dla Ciebie praktyka, możliwość do  nauczenia się czegoś nowego, możliwość do lepszego poznania swojego aparatu, do popracowania ze światłem. Możesz rozwinąć i podszkolić wszystkie aspekty, na których ci zależy, a wynikają one z praktyki, którą możesz zdobywać jedynie na sesjach.

Trzeba opierać się na szczerości, a poziom  trudności  i rodzaj sesji dobierać do swoich aktualnych umiejętności i predyspozycji

Każda sesja, którą wykonasz, jest dla Ciebie takim kroczkiem do przodu i na początku wiadomo, że lepiej zacząć od tych sesji projektowych, przy których sytuacja jest o tyle jasna, że obydwie strony wiedzą, na jakim jesteś etapie. Nie mówcie, że robicie projekt,  jestem super fotografem, a tak naprawdę nie za wiele umiem.

Poznaj powody, dla których warto robić sesje projektowe

Tutaj chciałabym tylko powiedzieć o takich rzeczach co na pewno jest na plus przy robieniu  projektów TFP. Po pierwsze sprawdzasz, czy to coś, co chcesz robić, jest Twoje. Po drugie nabierasz doświadczenia. Po trzecie poznajesz lepiej swój aparat, bo pracując z nim, zawsze jest to na plus. Po czwarte nabierasz nowego doświadczenia. Po piąte to jest bardzo fajny sposób, na budowanie swojego portfolio, ponieważ korzystnie byłoby mieć jakieś dzieci totalnie nie ze swojej rodziny. Kolejna rzecz to doskonalenie umiejętności, które już masz, możesz je przećwiczyć nie tylko na swoim dziecku, ale też na obcym. Jedna rzecz to właśnie te fotograficzne umiejętności, a druga rzecz to  też uczysz się pracy z obcym dzieckiem, uczysz się też poruszania w  innym kręgu, co jest Ci niezbędne przed pójściem na taką sesję, za którą ktoś Tobie zapłaci, bo gdzieś to  doświadczenie musisz wcześniej nabyć. Tutaj podpowiedziałam Ci o plusach dla osób, które są na początku, a teraz przejdę do takich plusów, które będą dotyczyły tej drugiej grupy, tych działających fotografów, czyli  takich jak ja, którzy już robią sesję i nie narzekają na nadmiar wolnego, czasu więc możesz się zastanawiać po co?!

Po co ty Basia robisz te projekty?

Już Ci wyjaśniam. Ja wychodzę z założenia, że sesja to jest moment, to jest czas, to jest takie zlecenie, na którym ja w 100% jestem dla klienta i w 100% chce zaspokoić jego potrzeby. Oczywiście u mnie to  wygląda tak, i mam nadzieję, że u Ciebie też, że zawsze robię zdjęcia w zgodzie z sobą, zdjęcia, które są takie Basiolandiowe, ale one są na nastawione na potrzeby klienta.

Właśnie przy takich projektach kiedy nic nie musimy, a wszystko możemy, ta nasza kreatywność najbardziej się uruchamia

Lecz w momencie kiedy ja robię swój projekt, to robię coś totalnie po swojemu, w sposób, w jaki ja chcę i  takie rzeczy, których np. nie robiłabym na normalnej sesji, a chciałabym ich popróbować. Jeżeli np. chcę pierwszy raz zrobić sesję zdjęciową w wodzie, to nie będę tego testowała na sesji właściwiej z klientem. Zrobię sobie taki projekt, w którym umówię  modelkę i  będę wiedziała, że ja mam wolność, bo dla mnie projekt fotograficzny to jest taka wolność dla duszy i dla mojej  kreatywności. Właśnie przy takich projektach kiedy nic nie musimy, a wszystko możemy, ta nasza kreatywność najbardziej się uruchamia, ona wtedy po prostu aż tak  wybucha i to dla mnie jest największy plus projektów fotograficznych. Uważam, że każdy fotograf powinien sobie, minimum raz w miesiącu, zrobić taki projekt fotograficzny, który robi dla siebie, po to, aby jego dusza artystyczna odpoczęła, aby ta jego kreatywność pobudziła go. Wielokrotnie jest tak, że np. fotograf ma bardzo dużo zleceń – są osoby, które biorą tych zleceń ogromnie dużo- to już w pewnym momencie jest taki przesyt, jest taka konsternacja w tym wszystkim, takie robienie automatyczne. W większości przypadków nie ma co się czarować, te sesje są bardzo  podobne.

Podczas sesji TFP możemy tą naszą kreatywną duszę poruszyć i wybić się trochę z tej rutyny, z tego takiego codziennego rytmu

Przychodzi do  nas klient i mówi, że widział nasze fantastyczne zdjęcia w tym lesie i też właśnie chciałaby zdjęcie z tym np. żółtym samochodzikiem mojego synka. I wtedy oczywiście robimy takie  zdjęcia, może nieidentyczne albo bardzo podobne, powtarzalne. Na takim projekcie fotograficznym  gdzie my po prostu możemy uruchomić te nasze szare kreatywne fotograficzne komórki, które gdzieś tam przez rutynowe wykonywanie pewnych rzeczy się uśpiły. Właśnie podczas takiego projektu, podczas jego organizacji, podczas jego wykonywania możemy tą naszą kreatywną duszę poruszyć i wybić się trochę z tej rutyny, z tego takiego codziennego rytmu. To jest bardzo ważne. Po to, żeby w pewnym momencie nie stracić radości z tego, co robimy, bo fotografia to jest taka  bardzo  subtelna dziedzina gdzie w momencie kiedy wejdzie rutyna, nuda to, to traci tę swoją magię i urok, a zdjęcia po prostu stają się puste. Żeby do tego nie dopuścić, warto tę swoją kreatywność pobudzać, dawać tej  naszej duszy pokarm, żeby ona mogła się wykazać. Żebyśmy poczuli to w środku! Przynajmniej ja tak mam, że jeżeli robię swój projekt, to w sercu czuję, że robię coś takiego WOOOOW, że się w tym rozwijam.

Na każdym etapie drogi fotograficznej nie zapominaj o rozwoju i szukaniu nowych rzeczy

Przynajmniej ja do tego tak nie podchodzę, że jeżeli już pracuję 6 lat, to już jestem fotografem, tak że haczę nosem o sufit.  Na każdym etapie mojej drogi robię maksymalnie najlepsze dla mnie zdjęcia, ale to nie jest tak, że stanęłam w moim rozwoju, to jest tak, że ja cały czas się rozwijam, szukam nowych rzeczy. Doskonalę moje umiejętności  i właśnie jednym ze sposobów na doskonalenia tych umiejętności jest zrobienie takiego projektu TFP. Osobiście to bardzo cenię. Ja to robię i u mnie się to jak najbardziej  sprawdza.

Kto może brać udział w projekcie fotograficznym?

Przejdźmy do technicznych kwestii, kto tak naprawdę może brać udział w takim projekcie, bo taka najbardziej podstawowa kwestia to wiadomo, model i fotograf. W sytuacji kiedy np. fotografujemy dzieci, no to tutaj można powiedzieć, że to jest wystarczający skład. Jeżeli natomiast chcemy zrobić projekt z modelką, np. z mamą w ciąży gdzie fajnie byłoby mieć zrobiony fantastyczny makijaż, gdyby była zrobiona super fryzurą i do tego wszystkiego jeszcze, aby doszła piękna suknia, to już mamy większą pewność, że to wszystko będzie wyglądało fantastycznie. Do takiego projektu może dołączyć fryzjerka, może dołączyć makijażystka, może dołączyć stylistka.

Układ barterowy, oznacza, że nikomu nie płacimy, ale każda ze stron musi mieć z tego jakąś korzyść

Gdy mamy już taki bardziej rozbudowany projekt, więcej logistycznych kwestii, to musimy pamiętać, że wtedy trzymamy się tej samej zasady – jeżeli wszystkie wchodzą w ten układ barterowy – nikomu nie płacimy, ale każda ze stron ma mieć z tego jakąś korzyść. My jako fotografowie mamy do zrobienia taką pracę, która będzie zarówno atrakcyjna dla modelki jak i dla fryzjerki i makijażystki. Co to oznacza? Makijażystka będzie chciała mieć z tego projektu zdjęcia, po to, żeby pokazać makijaż, który wykonała.  Fryzjerka analogicznie, będzie chciała mieć zdjęcia z fantastyczną fryzurą, którą zrobiła, a osoba, która ubrała naszą modelkę, będzie chciała mieć zdjęcia, aby zaprezentować sukienkę, bo  wiadomo, że obopólną korzyścią jest to, że każdy będzie z tego miał reklamę swoich usług lub produktu (sukienka). W zależności, jaki projekt chcesz zrobić, taką ilość ludzi ilość zaangażujesz.

Moja dobra rada dla początkującego fotografa, to…

Mogę Ci powiedzieć z mojego doświadczenia, jeśli  jesteś na samym początku, to idź małymi kroczkami. Na początku Ty i modelka jest ok. Później jeśli  zobaczysz, że to  ogarniesz i zobaczysz, że ci się to podoba, wtedy dopiero angażuj dodatkowe osoby. Im mniej osób, tym mniejsza „odpowiedzialność”, bo wtedy wiesz, że masz zdjęcia do przekazania jednej osobie i współczynnik stresu jest wtedy zdecydowanie niższy (masz mniej rzeczy do ogarnięcia). Jak już wejdzie w to większa ekipa, no to wiadomo, więcej logistyki do ogarnięcia, a  także wiąże się z większym stresem.  Gdy będziesz zajęta innymi rzeczami i sprawami dookoła sesji, to może być Ci ciężej zrobić dobre zdjęcia. Co jest twoim celem.

Na co musisz zwrócić uwagę, żeby ten projekt był nie byle jakim, ale projektem udanym?

Bo jak rozumiem, tylko na taki projekt się nastawiasz. Aby ten projekt był udany, zanim w ogóle zabierzesz się za jakąkolwiek organizację, musisz sobie zadać kilka ważnych pytań. Tu jesteś jeszcze tylko sobą, nikomu jeszcze o tym nie powiedziałaś, jeszcze w ogóle nic się w temacie nie zadziało. Siadasz sobie sama z sobą i zastanawiasz się, zadajesz sobie takie pytania: Czy Ty jesteś w tym momencie gotowa na to, żeby zrobić taki projekt? Czy to jest dla Ciebie ten moment, że masz ten aparat w ręku i czujesz, że jesteś w stanie robić nim zdjęcia nie na trybie automatycznym (czyli niech się dzieje wola nieba), tylko na trybie manualnym, przynajmniej na trybie pół manualnym? Żebyś wiedziała, że jesteś do tego przygotowana w taki techniczny sposób. Najprościej mówiąc, czy potrafisz już zrobić pewnie zdjęcie.

Moja rada- stawiaj na szczerość, ona zaprocentuje

To jest ważne, że zapraszasz kogoś do projektu. Nie jestem zwolennikiem robienia projektów, które odbywają się na zasadzie: dobrze to przyjdź, jak zrobię jakieś zdjęcie i coś wyjdzie, to wyjdzie, a jak nic nie wyjdzie to nie. Dla mnie to nie jest korzyść dla obydwu stron. Modelka przyjdzie, poświeci swój czas, a w sytuacji sesji z dzieckiem przyjdzie też mama i być może tata. To jest ich inwestycja czasu. Dla mnie wyrazem szacunku dla drugiej strony jest to, że spotykając się z takimi ludźmi, z kimś zewnętrznym,  gdybym wiedziała, że nie będę w stanie im czegokolwiek dać, to nie obiecuję złotych gór, że dostaną zdjęcia jak od najlepszego  fotografa na świecie. To nie jest jeszcze ten moment jeżeli zaczynasz i  to jest zupełnie normalne. Trzeba stawiać na szczerość. Osoby zaangażowane w projekt, powinny wcześniej zobaczyć jakie zdjęcia robisz, bo nikt nie chce „kupować kota w worku”. Ty musisz się zastanowić czy to już jest ten moment, w którym chcesz wyjść do  zewnętrznych osób, gdzie jeszcze nie czujesz się pewnie, gdzie nie wiesz, czy na pewno dwa, czy trzy dobre zdjęcia z tego będą.

Jak łatwo strzelić sobie w kolano przy sesji TFP?

Dużym błędem jest to jeśli ktoś robi sobie taki projekt fotograficzny i nie do końca wie z czym to się je. Generalnie coś tam gdzieś tam usłyszał, i obiecuje: -dobrze, 30 zdjęć z tego dostaniesz będzie super. Myślę, że to dla początkującego fotografa jest strzał w kolano. Ba, nawet dla doświadczonego  fotografa, zobowiązanie się na taką ilość zdjęć z projektu to też jest strzał w kolano, bo dajemy sobie ogrom pracy i w ramach tego co miało być dla nas przyjemnością i takim kreatywnym oddechem dla duszy, dokładamy sobie pracy, która znowu nakłada się nam na górkę i w pewnym momencie, możemy stracić z tego zupełnie przyjemność. Na pewno w tych projektach nie obiecujmy dużej ilości zdjęć. U mnie po projekcie modelka otrzymuje trzy zdjęcia. Dla mnie jest to ilość jak najbardziej ok, modelka decydując się na sesję ze mną też to akceptuje i każda ze stron jest zadowolona. Dbam o to aby wszystko było wcześniej ustalone, więc najważniejsze są te ustalenia przed sesją o których zaraz Tobie powiem.

Bez konkretnego CELU, robienie czegokolwiek nie ma sesnu

Wracając do Twoich pytań, które sobie zadajesz. Drugie ważne pytanie, po co  chcesz ten projekt zrobić? Jaki masz w tym cel? Co chcesz osiągnąć?  Robienie czegokolwiek dla robienia, bez wyznaczonego celu jest dla mnie trochę bez sensu. To jest tak, jakbyśmy wsiadali do  samochodu z nawigacją, ale nic w niej nie wpisujemy. Jeździmy sobie i w sumie nie wiemy, czy  już dojechaliśmy do  celu, czy nie, a w momencie gdy wpiszemy w nawigację, że chcemy jechać z punktu A (dom) np. do  Krakowa (punkt B), to w momencie gdy dojeżdżaczy do Krakowa, czarujący głos z nawigacji mówi, że jesteśmy na miejscu. Wtedy wiemy, że nasz cel podroży, został osiągnięty.
Tak samo działa to z każdą rzeczą, którą robimy. Jeśli nie założymy celu, to nie wiemy, czy już go osiągnęliśmy, czy nie.

Jakie pytana warto sobie zadać, zanim zabierzesz się za planowanie projektu fotograficznego?

Musisz sobie jasno określić cel, co chcesz dzięki projektowi osiągnąć. Czy chcesz pierwszy raz popracować z obcym dzieckiem, czy np. pierwszy raz chcesz zrobić sesję w plenerze, czy tak jak ja sobie określam, że chce zrobić coś nowego. Konkretnie wskazuję, co to ma być, o co ma mnie to  rozwinąć. To są pytania, które warto sobie zadać, żeby wiedzieć, czy to jest coś dla ciebie, coś ma to sens, czy po prostu jest to coś takiego, co chciałaś w sumie zrobić, ale nie wiesz dlaczego. Przy takim podejściu, że w sumie nie wiesz do końca, o co chodzi, to ci się rozjedzie. Nie będziesz zdeterminowana, żeby to zrobić, nie będziesz miała takiego podejścia, że jest cel  i trzeba go zrealizować. To są naprawdę ważne pytania, które warto sobie zadać. Musisz sobie też określić tak naprawdę rzeczy, które są dla Ciebie ważne na początku, a później je doprecyzowywać, np. gdzie i z kim będzie ta sesja, o co ma cię to rozwinąć itd. O czym Ty musisz pamiętać?

Jasno określiłaś swój cel, co dalej?

Jak Już zadałaś  sobie te pytania, określiłaś cel, to musisz wiedzieć, o czym pamiętać  już przy samym  planowaniu takiego projektu, bo to jest cały proces. Masz już jasno określony cel, wiesz, co chcesz osiągnąć. Teraz musisz sobie nakreślić jasną wizję tej sesji, czyli zaplanować te rzeczy, o których mówiłam,  gdzie? z kim? po co?. Zastanów się przy tym aspekcie, czy Ty masz na to czas.  Taki projekt nie odbędzie się w jedną godzinę.  Jeśli chcesz podjeść do tego oczywiście tak porządnie, tak jak ja tobie proponuje podejść, czyli zaplanować, przygotować, sprawdzić, zrobić, a  potem to wszystko jeszcze obrobić (jeżeli postprodukcja na Twoim etapie wchodzi w grę), musisz wygospodarować w grafiku potrzebny czas.  To też twoja inwestycja.

Pamiętaj! Nie dotykaj aparatu, bez podpisanej umowy!

Przy takiej sesji trzeba pamiętać o  wszelkich formalnościach. To bardzo ważne. Będę powtarzać z uporem maniaka, że nie dotykasz aparatu bez podpisanej umowy i powinnaś to traktować jak swoją mantrę. Za każdym razem kiedy mam przykre doświadczenie, czy to sesja płatna, czy projektowa, czyli bezpłatna -uwierz mi że jeżeli nie podpiszesz umowy czy to przy sesji projektowej, czy płatnej, przyjdzie do  ciebie niemiłe doświadczenie, które będzie miało za zadanie pokazać ci, że nie tędy droga, że umowa jest bardzo ważnym elementem –  przekonuję się, że umowa to jest rzecz święta i proszę, wbij sobie to do głowy. O taką umowę na pewno musisz zadbać.

Twoje nastawienie do sesji TFP jest kluczowe

Ważne jest też Twoje nastawienie, bo wiele osób myśli  sobie w taki  sposób: „a tam,  to jest taka sesja bezpłatna, to tam pójdę, zrobię na odczepne i tak nikt za to nie zapłaci”. Uważam, że to jest bardzo niedobre podejście, ponieważ Ty jak już sobie odpowiedziałaś na pytanie, po co chcesz to zrobić, to masz w tym cel. Twoim celem powinno być zawsze to aby się rozwinąć, aby o coś wzrosnąć, więc robisz to dla siebie, a robienie czegoś dla siebie na odczepne, myślę, że w ogóle nie ma sensu. Lepiej chyba, już za nic się nie zabierać. To jedna strona medalu. Druga strona medalu, też równie ważna, to to, że masz po drugiej stronie człowieka, który postanowił Ci zaufać, że przyjdzie do ciebie jako model i będzie współpracował pomimo tego, że np. jasno komunikujesz, że nie jesteś jeszcze na takim etapie, że robisz super zdjęcia. Ten ktoś to akceptuje, stwierdzając ok, poświecę mój  czas, zainwestuję go w to, żeby ta osoba mogła się czegoś nauczyć ze mną. Ty też podchodź do tej drugiej strony z szacunkiem, że chcesz zrobić maksymalnie najlepsze zdjęcia, jakie na ten moment potrafisz, bo tylko wtedy to będzie miało sens.

Przepis na sukces?

Jeżeli zaangażowanie będzie z dwóch stron, jeśli obie strony podejdą do  siebie z szacunkiem, wtedy jest największa szansa, że z tego  wyjdzie coś fajnego. Uważam, że w takiej sytuacji, efekty wychodzą najfajniejsze, więc i my z nich najwięcej wyciągamy, ale też najfajniejsze rzeczy otrzymują. Pamiętajmy, dla nich najważniejszy jest efekt końcowy, czyli zdjęcie, które dostaną w ramach podziękowania za swój udział.

Stwórz klarowną sytuację na co się umawiacie

Te wszystkie rzeczy związane z ilością zdjęć,  z miejscem, z wszelkimi dodatkowymi opłatami związanymi z dojazdem  itd. ustal wcześniej. Stwórz jasną, klarowną sytuację, żeby sama sesja i moment twojego spotkania z modelem był wisienką na torcie. Ma to być spotkanie, gdzie wykonacie super pracę.

Przekonałam Cię do wykonywania sesji TFP?

Podsumowując i zbierając to wszystko w całość – sesja projektowa jest fantastycznym rozwiązaniem na to, żeby rozbudować bądź rozbudować swoje portfolio, wzbudzić swoją kreatywność i ma wtedy największy sens, jeżeli maksymalnie się w nią zaangażujesz. Znajdź fantastyczną modelkę i zrobicie razem coś wyjątkowego! Myślę, że ten podcast powinien Cię przekonać o słuszności wykonywania takich sesji bez względu na to, na jakim jesteś etapie.

JEŚLI CHCESZ MNIE ODWIEDZIĆ TO ZAPRASZAM CIĘ DO MOICH MIEJSC W SIECI

 

✔  FACEBOOK: BASIOLANDIA.FB

✔  INSTAGRAM: BASIOLANDIA.IG

✔  STRONA WWW: BASIOLANDIA.STRONA

✔  YOUTUBE: BASIOLANDIA.YOUTUBE

ZAPRASZAM CIĘ DO MOJEJ GRUPY NA FB: BASIOLANDIA.GRUPAFB.  Będziemy tam rozmawiać o tematach poruszanych w podcastach i nie tylko.

 

GDZIE MOŻESZ SŁUCHAĆ MOJEGO PODCASTU

🎤 na moim kanale YouTube :BASIOLANDIA.YOUTUBE

🎤 katalog w iTunes: BASIOLANDIA.ITUNES

🎤 spotify: BASIOLANDIA.SPOTIFY

🎤 wyszukanie frazy „WIECEJ NIŻ FOTOGRAFIA” w Twojej aplikacji do podcastów na smartfonie

 

Ściskam i życzę cudownego tygodnia 😊

Basiolandia 😊