Witam Cię w 51 odcinku podcastu WIĘCEJ NIŻ FOTOGRAFIA.

Święta już tuż, tuż, moje pierniki już zjedzone i trzeba dopiekać kolejne… Ale jak widzisz po tytule tego odcinka, dziś nie będzie o świętach.

Dziś opowiem Ci o PODSUMOWANIU ROKU, a dokładnie, dlaczego warto je robić.

Więc jeżeli jeszcze nigdy nie robiłaś porządnego podsumowania roku i zastanawiasz się, czy to w ogóle warto, czy nie warto, czy trzeba, czy nie trzeba  i o co w ogóle chodzi z tymi podsumowaniami –  to ten odcinek zdecydowanie jest dla Ciebie, a jeśli robisz już jakieś podsumowania, to mam nadzieję, że dzisiaj się dowiesz czegoś nowego, a  może jeszcze bardziej utwierdzisz się w przekonaniu, że naprawdę warto je robić.

Ja moje podsumowania robię od kilku lat i widzę, jaką mają ogromną wartość, dlatego z całego serca zachęcam Cię, abyś takie podsumowanie zrobiła.

O CZYM POSŁUCHASZ W TYM ODCINKU:

  • co to jest podsumowanie roku,
  • dlaczego warto robić podsumowania,
  • które aspekty życia trzeba podsumowywać,
  • czy Twoja stara szafa może mieć związek z podsumowaniem roku,
  • jakie pytania trzeba sobie zadać robiąc podsumowanie,
  • z czym musisz się zmierzyć podsumowując poprzedni rok,
  • podsumowanie zrobione, czas na Twoje wnioski

 

Jeśli chcesz posłuchać o FOTOGRAFICZNYM PODSUMOWANIU ROKU, to serdecznie zapraszam Cię do wysłuchania 6 odcinka mojego podcastu Więcej Niż Fotografia,

JAK W 9 KROKACH ZROBIĆ FOTOGRAFICZNE PODSUMOWANIE ROKU. Posłuchasz go TUTAJ.

Znajdziesz tam również ZESZYT ĆWICZEŃ do tego odcinka podcastu.

 

TRANSKRYPCJA ODCINKA:

Dzień dobry, dzień dobry! Witam Cię w kolejnym odcinku podcastu “Więcej niż fotografia”.

Z tej strony Basiolandia. Jest to ostatni odcinek przed świętami, więc mam nadzieję, że na spokojnie podchodzisz do tych świąt i wiesz, że święta to nie jest konkurs na najczystsze okna, albo na najlepiej uprasowane firanki. Ja okien nie myłam, firanek nie prasowałam – bo nie mam i tu sprawa jest ułatwiona.

 I te święta będą inne. No tutaj nie ma co się czarować.

Dla mnie to będą moje pierwsze święta nie w domu rodzinnym, więc nie wiem… tak do końca nie wiem jak one będą wyglądały, ale postanowiłam sobie, że postaram się przynajmniej do nich nastawić pozytywnie, bo nastawienie jest bardzo, bardzo ważne i to tak naprawdę ode mnie zależy czy sobie tak do końca zepsuje te święta, czy wyciągnę z nich to, co najlepsze. No i moje postanowienie jest takie, że wyciągnę z nich to, co najlepsze.

Od Ciebie zależy jakie to będą święta, od Twojego nastawienia.

I jeżeli jesteś w takiej sytuacji jak ja, że no nie koniecznie spędzisz te święta tam, gdzie byś chciała, to pamiętaj, że to od Ciebie tam w środku, w sercu zależy, jak ty się do tego nastawisz i co zrobisz w tym kierunku, żeby jednak było super. A z tymi naszymi bliskimi, których nie możemy mieć blisko siebie… no trudno połączymy się jakoś internetowo i też doceńmy to, że możemy ich zobaczyć, bo mamy takie czasy, że nie tylko się możemy usłyszeć, ale możemy też się tak trochę wirtualnie zobaczyć. Więc ja sobie tak radzę, mam nadzieję, że gdzieś tam Tobie też tym pomogę i też postarasz się do tego nastawić pozytywnie.

Jak widzisz nawet po tytule tego odcinka, dzisiaj nie będę mówiła o świętach, tylko opowiem o podsumowaniu roku.

Zbliża się końcówka roku, już w sumie nawet jest końcówka roku. Więc to jest idealny moment, żeby zrobić podsumowanie tego, no nie czarujmy się, ciężkiego, dziwnego, trudnego roku. Na to jakby nie mamy wpływu, czasu nie cofniemy, ale mamy wpływ na to, co my z tą wiedzą z tego roku, co my z tymi wydarzeniami z tego roku zrobimy. Bo podsumowanie to nie jest tylko tak naprawdę wypisanie sobie  tego, co było, albo rozżalenie się  nad tym, bo niektórzy  nie robią w ogóle podsumowań, uważają w ogóle, że to jest strata czasu. No ja się z tym nie zgodzę, podsumowania są bardzo, bardzo ważne.

Dzisiejszy odcinek chciałabym poświęcić  temu, dlaczego te podsumowania są ważne  i dlaczego warto je robić, co one nam dają. Tak najkrócej, najprościej mówiąc o tym, co będzie w dzisiejszym odcinku.

Więc jeżeli jeszcze nigdy nie robiłaś porządnego podsumowania roku i zastanawiasz się, czy to w ogóle warto, czy nie warto, czy trzeba, czy nie trzeba  i o co w ogóle chodzi z tymi podsumowaniami –  to ten odcinek zdecydowanie jest dla Ciebie, a jeśli robisz już jakieś podsumowania, to mam nadzieję, że dzisiaj się dowiesz czegoś nowego, a  może jeszcze bardziej utwierdzisz się w przekonaniu, że naprawdę warto je robić. Zaopatrz się więc w kubeczek ulubionej herbaty i zapraszam Cię do słuchania.

Zacznę może od tego, co to jest w ogóle podsumowanie, tak bardzo króciutko.

Podsumowanie to jest taki przegląd swojego poprzedniego roku, czyli w tym momencie kończy się dwa tysiące dwudziesty rok i przeglądamy cały ten rok pod kilkoma takimi względami, rozpatrując kilka tak naprawdę obszarów naszego życia. Musimy się przebić przez wszystko, przez nasze życie zawodowe, przez nasze życie prywatne, w tym życiu prywatnym musimy się przebić przez rodzinę i przeze mnie samą, czyli rodzina plus ja, bo ja też jestem osobną jednostką i tutaj bardzo szczegółowo trzeba sobie to wszystko porozpisywać, bo takiego podsumowania nie robi się w głowie na zasadzie “dobrze, tu było to, tu było to”. Nie! To jest taki proces, przy którym trzeba usiąść do kartki i wszystko rozpisać.

Ja miałam w tym tygodniu szkolenie z moimi klubowiczkami-kursantami akademii i tam robiłyśmy podsumowanie roku wspólnie.

Miały dziewczyny takie szkolenie merytoryczne, na którym dwie i pół godziny … ja krok po kroku tłumaczyłam im jak takie podsumowanie zrobić i to było odkrycie dla niektórych dziewczyn, to po prostu było coś, co już wiem, że wywróciło im życie do góry nogami i czasem taki szok jest nam potrzebny, bo czasem trzeba się rozpaść na kawałki w czymś, w czym nie jest nam dobrze, żeby potem poskładać się na nowo w taką lepszą wersję siebie. I być może brzmi to teraz tak trochę patetycznie, ale naprawdę tak jest. Mówię to z własnego doświadczenia.

Rok temu nagrałam podcast, dokładnie był toodcinek 6 (możwsz go posluchać TUTAJ), w którym mówiłam jak w dziewięciu krokach zrobić takie fotograficzne podsumowanie roku.

Więc jeżeli ktoś jest zainteresowany podsumowaniem takiej swojej tylko fotograficznej strony życia, tego jednego małego odcinka, to jak najbardziej ten materiał jest cały czas aktualny, tam jest PDF, jest zeszyt ćwiczeń, więc tam naprawdę można to rzetelnie zrobić. Tutaj dzisiaj ja będę się odnosić  do takiego podsumowania po całości, czyli zbieramy wszystko, co mamy w tym naszym życiu, zbieramy cały ten rok dwa tysiące dwudziesty i dlaczego to jest takie istotne, żeby robić te podsumowania.

Dla mnie podsumowanie, czy to podsumowanie roku, czy to kwartału, czy to miesiąca, jest to taki moment zatrzymania. Zatrzymuje się i patrzę, rozglądam się, gdzie ja jestem.

Naprawdę, tak dosłownie. Ponieważ zobacz – w życiu mamy tak, że pędzimy, pędzimy, pędzimy, robimy, robimy, robimy i jeżeli w pewnym momencie się nie zatrzymamy i nie zobaczymy czy to, co do tej pory robiłam, robiłam, robiłam czy to ma sens, czy to jest dobry kierunek, czy to jakby… ten nakład mojej pracy, ten mój wysiłek przekłada się faktycznie na efekty. Jeżeli ja się nie zatrzymam, to mogę tak pędzić, pędzić, pędzić i w pewnym momencie zorientować się, jak już się tak bardzo umęczę, że to nie ma sensu. Więc lepiej, zanim ja się tak bardzo umęczę i już po prostu nie będę miała siły i zostanie ze mnie taki tylko patyczak. Lepiej się wcześniej zatrzymać i zadać sobie takich kilka pytań.

Czy to, co robię, ma jakikolwiek sens? Czy działania, które prowadzę, mają sens? Jeżeli na przykład chodzi o biznes – czy na przykład to, że ja robię podcast, przekłada się na to, że mam więcej klientów?

Czy na przykład to, że ty jako fotograf prowadzisz swoje social media, publikujesz swoje posty na instagramie – czy to przekłada się na to, że masz więcej klientów? I tak to działa w każdym tym obszarze: czy to biznesowym, czy to prywatnym. Tutaj jakby takie zatrzymanie się,  cofnięcie się troszeczkę w czasie, takie przeanalizowanie, chociażby swoich działań – to jest bardzo ważne, żebyśmy wiedziały, że to, co robię, ma sens.

Żebyśmy wiedziały, że na przykład nawet w tym takim bardzo ciężkim roku, który był teraz, bo 2020 rok był ciężkim rokiem, był trudnym rokiem i wiele osób naprawdę nie będzie go miło wspominać.

Myślę, że nikt nie będzie go miło wspominać, każdy będzie miał jakieś tam swoje powody ku temu, ale myślę, że to jest troszeczkę, tak że przez to, że wszyscy jesteśmy tak trochę przywaleni tym rokiem. Jeżeli nie zrobi sobie takiego podsumowania i nie cofniemy się tak naprawdę miesiąc po miesiącu, co się faktycznie wydarzyło w danych miesiącach, to ominiemy wiele fajnych rzeczy, które się wydarzyły, bo rok ma dwanaście miesięcy.

Ta cała pandemia zaatakowała nas na kilka dobrych miesięcy, ale….

Ale nie wierzę, że nie zdarzyły się w tym momencie rzeczy, które były dobre, rzeczy, z których jesteś dumna, rzeczy, które osiągnąłeś i w takim podsumowaniu faktycznie wychodzą takie rzeczy, bo w podsumowaniu wypisujemy sobie rzeczy, które osiągnęłyśmy, z których jesteśmy dumne, które nam sprawiły radość.

Więc to też jest mega ważne, żeby potrafić wyciągać te dobre rzeczy.

Jeżeli nie robimy podsumowania  i tak sobie popatrzymy na ten 2020 to jedyne, o czym marzymy „niech on się skończy i zapomnijmy”, tak? I po prostu nie wracajmy. Z jednej strony można mieć takie podejście, ale z drugiej ja uważam, że to jest coś takiego, że nie wyciągając wniosków nawet ze złych rzeczy, bo też oczywiście w podsumowaniu wypisujemy sobie te złe rzeczy, które były i tutaj też nie ma co się czarować.

Jeżeli nie wyciągniemy z tego wniosków, to nie mamy szansy przy kolejnej takiej sytuacji, która nie wiemy, czy się nie powtórzy.

Najprawdopodobniej jakby troszeczkę ta sytuacja, która jest, teraz potrwa, jeżeli my nie wyciągniemy wniosków z tego co było to nie dajemy sobie szansy na wprowadzenie jakichś zmian, jakichś ulepszeń, nawet na przekwalifikowanie się jeżeli taka będzie potrzeba na przyszłość, tak?

Bo skąd my mamy wyciągnąć wnioski, jeżeli tylko po prostu machniemy ręką trochę pomarudzimy, że źle było no i co to da? No nic to nie da.

Ja jestem zwolennikiem tego, że czy dzieje się dobre, czy dzieje się złe siadamy, przeglądamy to, wyciągamy to, można powiedzieć, trochę rozgrzebujemy to, wtedy nie jest fajnie, bo jak się rozgrzebuje niedobre rzeczy, to nie czarujmy się, nie jest fajnie, ale jeżeli już to rozgrzebiemy to tak jak z taką szafą ( analogię do szafy podsunęła mi jedna z moich wspaniałych kursantek – Ania i bardzo mi się to spodobało, więc będę się na tym opierać) każdy ma w domu, no przynajmniej ja mam i Ania wspomniana tutaj też wspominała, że ma taką szafę.

Każdy z nas w domu ma taką szafę, którą ma od bardzo dawna posprzątać i w tej szafie generalnie mamy wszystko, tam są rzeczy potrzebne, niepotrzebne, rzeczy, które nawet nie wiemy, że mamy, bo już tam tak długo leżą i z niewiadomych powodów my się boimy w ogóle otworzyć drzwi od tej szafy.

To znaczy, ja tam trochę wiem, czemu nie otwieram moich drzwi do szafy – no, bo boje się, że się wszystko wysypie. Oczywiście mówiąc tak pół żartem pół serio, bo oczywiście wiadomo, przyjmujemy tutaj, że to jest przenośnia.  No i  mamy te drzwi do tej szafy i boimy się ich uchylić, bo myślimy „Boże, co tam będzie?” i tak samo jest z tym właśnie starym rokiem. Niby wiemy, co tam było, niby nie wiemy, co tam było, coś tam zapomnieliśmy, coś tam jakby wyparliśmy ze swojej pamięci, bo też mamy taką zdolność,  jak coś było niewygodnego no i nie ruszamy tej szafy.

No i właśnie ten nasz 2020 rok będzie taką nieruszoną szafą, jeżeli my się nie zabierzemy za podsumowanie.

I właśnie dla mnie takie podsumowanie, to jest totalnie, takie otwieram drzwi na oścież i wyrzucam wszystko z tej szafy – wszystko, wszystko, wszystko, co do najmniejszego po prostu tam guziczka, który jest na dnie. Wszystko wyrzucam i wtedy dzielę sobie w tej szafie rzeczy na takie różne, można powiedzieć kupki: kupka z rzeczami potrzebnymi, kupka z rzeczami niepotrzebnymi, kupka (taka jest zawsze) z rzeczami wiecie takimi, które „no jeszcze się przyda, no tutaj nie wiadomo” takimi przejściowymi, że decyzja nie jest podjęta.

 Zawsze w tej szafie znajdą się jakieś takie rzeczy, które przywołają jakieś miłe wspomnienia i to są właśnie te rzeczy, z których jesteśmy zadowoleni, dumni.

Moje kursantki na przykład z kursu online „Fotografia dziecięca z odrobiną magii” mają na przykład w tej swojej szafie certyfikat ukończenia kursu i to jest coś, z czego każda z nich powinna być dumna, bo to jest coś co zrobiła dla siebie.

Więc każdy w tej szafie ma takie fajne rzeczy i właśnie to podsumowanie to jest to totalne wyrzucenie z tej szafy wszystkiego.

I nie mówię, będą się stamtąd wysypywały też rzeczy, które jak zobaczymy, to zrobi nam się tak średnio i właśnie średnio to nam się robi, jak z tej szafy wysypuje nam się skarbonka, taka świnka skarbonka i widzimy, że tam jest pusto no bo podsumowanie też jest związane z podsumowaniem, jak sama nazwa mówi, i kwestii finansowych.

Tutaj też musimy się zderzyć z tą rzeczywistością, czy my w tej śwince skarbonce coś mamy, czy mamy tam przeciąg, czyli pusto.

Więc podsumowanie to jest takie totalne wyrzucenie wszystkiego z tej szafy i jak dla mnie to jest takie mocno oczyszczające. Naprawdę mocno oczyszczające, bo wtedy robi się nowa przestrzeń.

Wysypujesz, rozkładasz na te kupki. Potem jak już są te kupki  takie fajne, że jesteś dumna, to ja proponuję to dać na tej najwyższej półce w tej szafie.

Oddając je tam do tej szafy, no bo to jest coś, co jest dla nas fajne a fajne rzeczy możemy przechowywać dalej, bo jak przychodzi taki cięższy moment to wtedy można sobie tą szafę otworzyć i patrzeć sobie na te rzeczy, no i serce rośnie.  Ja przynajmniej tak mam, że serce rośnie, jak patrzę na fajne rzeczy, czyli w przenośni te nasze osiągnięcia, te nasze sukcesy danego roku. No i jak już na tej najwyższej półce poukładałyśmy sobie te sukcesy naszego roku – takie po prostu perełeczki, to już nam się buzia cieszy, ale widzimy, że tutaj jeszcze tam na boku no leżą te kupki z tymi rzeczami, no tymi niepotrzebnymi, tymi jeszcze uważamy, że potrzebnymi. No i właśnie wtedy zasiadamy do tych rzeczy  – takich  „no nie wiadomo czy potrzebne, czy niepotrzebne”.

To jest ten moment takiej właśnie analizy. Czy to coś, co ja sobie powiedzmy planowałam na ten 2020 rok, czy to jest jeszcze dla mnie istotne?

Czy to już nie jest dla mnie istotne? Czy ta bluzka, którą kupiłam i miałam ją tak bardzo nosić i ona miała mi dawać tyle frajdy i w ogóle to miało być mistrzostwo świata, czy ja ją lubię w ogóle? Czy ona jest dla mnie jeszcze istotna? Czy kupiłam ją pod wpływem jakiegoś takiego, nie wiem …impulsu? Ale tak naprawdę to nie jest moja bluzka.

I z naszymi na przykład takimi planami i z takimi rzeczami, które gdzieś tam chcemy zrobić, to czasem jest tak, że wydaje nam się, że my bardzo tego chcemy, ale jak z perspektywy czasu na to spojrzymy, to okazuje się, ze to kompletnie nie jest nasze.

No i ta bluzka, po co ma dalej siedzieć w tej szafie. A przenosząc to na podsumowanie- po co ma dalej być właśnie na liście tych rzeczy, których nie zrealizowaliśmy i w ogóle ciągniemy tą rzecz jak takiego trupa za sobą.

Tak jak mówię „Boże, miałam to zrobić i nie robię”. Może jest tak, że już nie chcesz tego robić.

I z bluzką, co robisz, jeżeli jej nie nosisz? Wyrzucisz, albo oddasz w inne ręce, bo może się komuś przydać, a z rzeczą, którą tam gdzieś kurczowo wydaje Ci się, że chciałaś zrobić, po prostu wykreśl ją z rzeczy do zrobienia i nie przeciągaj jej na kolejny rok, nie wmawiaj sobie, że czegoś nie zrobiłaś, bo to jest takie dosłownie „ciągnięcie za sobą trupa”.

No i zobacz –i wtedy tylko do tej szafy, w której na pierwszej półce masz te wspaniałe, te takie pozytywne rzeczy już poukładane, no to wtedy na tej niższej półce układasz sobie rzeczy, które są dla Ciebie nadal ważne, czyli te zadania, te cele, które chcesz zrealizować  dalej, które czujesz, że dalej są Twoje. A co jest potem?

A potem zostają Ci jeszcze dwie, albo trzy wolne półki  i to są półki na ten nowy rok. Ty sobie robisz miejsce w tej swojej życiowej szafie na nowy rok. I to naprawdę jest mega uczucie, kiedy Ty widzisz, że po pierwsze miałaś dużo odwagi , bo otworzyłaś tą szafę, wyrzuciłaś z niej wszystko i zrobiłaś sobie tym samym miejsce na nowe, lepsze i co jest jeszcze bardzo ważne, że samo podsumowanie roku, samo wyrzucenie z tej szafy, jakby odłożenie do niej z powrotem tych rzeczy, które są dla Ciebie ważne, nie jest jeszcze końcem podsumowania.

Tak naprawdę to końcem podsumowania jest to, bo to jest tylko narzędzie, żeby to wszystko zrobić, ale najważniejsze jest to, żeby po tym wszystkim usiąść przed tą otwartą szafą, wyciągnąć wnioski.

To jest bardzo ważne, wyciągnąć wnioski, czy ten rok był dla Ciebie, nie dla wszystkich dookoła, czy to był rok dla Ciebie dobry? Czy Ty mimo tego wszystkiego, już odetnij od tego całą pandemię, to wszystko, co się działo, poczuj w sobie, w środku, czy w tym roku było coś takiego, co było dla Ciebie bardzo dobre i chciałabyś to kontynuować w kolejnym? Z drugiej strony czy w tym roku było coś złego dla Ciebie, czy wokół Ciebie byli jacyś ludzie, którzy mieli na Ciebie destrukcyjny wpływ, to też wyciągnij z tego wnioski  i po prostu zrezygnuj z obecności tych ludzi w kolejnym roku.

Wyciągnij wnioski, co jest dla Ciebie dobre i wprowadź to w życie w 2021 roku.

Zrobić podsumowanie to jedno, wyciągnąć  z niego wnioski to drugie i wprowadzić zmianę na nowy rok to trzecie. I dopiero to wszystko razem wzięte jest pełnowartościowym, takim cudownym startem w nowy rok z tą szafą, w której masz posprzątane i pamiętaj, że tą szafą jest Twoje życie. Masz w tej swojej szafie rzeczy dla Ciebie już ważne, Twoje osiągnięcia, ale masz też miejsce w tej szafie na nowe rzeczy i to od Ciebie zależy, pamiętaj, co Ty na te kolejne półki w swojej szafie, w tym 2021 roku poukładasz.

I to jest niesamowite, że od takiej analogii szafy, a mogę Ci się przyznać, że teraz w trakcie nagrywania tego podcastu wymyśliłam to jak to poukładać w tej szafie, idealnie opisałam Ci, jak bardzo ważne są podsumowania i dlaczego warto je robić, więc Aniu dziękuję Ci za podsunięcie tego tematu z szafą, bo to jest niesamowite i to pięknie obrazuje.

Więc ja na te Święta, bo jeszcze zanim będę noworoczne życzenia składać, to na te Święta życzę Ci, żebyś już zaczęła się przynajmniej przyglądać się tej Twojej szafie i żebyś nabrała odwagi, żeby tą swoją życiową szafę otworzyć i żeby zrobić w niej ogromne porządki.

Takie porządki, których jeszcze nigdy nie robiłaś. Takie porządki od serca.

I jeżeli chcesz na coś skumulować swoją siłę i miałyby to być porządki świąteczne, takie wiesz, które zrobisz i za chwilę będzie to samo, to odpuść sobie porządki świąteczne. Zabierz swoje siły, wszelkie, jakie masz na porządki w tej swojej życiowej szafie i naprawdę z całego serca namawiam Cię, żebyś to zrobiła i żebyś w Nowy Rok weszła z uporządkowaną szafą i z miejscem na fantastyczne, nowe, cudowne doświadczenia, nowych, cudownych ludzi i żebyś po prostu była szczęśliwa, ale to zależy tylko od Ciebie, czy zabierzesz się za te porządki.

Ściskam Cię bardzo mocno, życzę Ci przecudownych Świąt!

Zrób wszystko, żeby mimo tego, co jest dookoła były wyjątkowe i magiczne! Ja mam takie postanowienie i będę się go trzymać. Buziaki i do zobaczenia, do usłyszenia już za tydzień.

 

JEŚLI CHCESZ MNIE ODWIEDZIĆ TO ZAPRASZAM CIĘ DO MOICH MIEJSC W SIECI

 

✔  FACEBOOK: BASIOLANDIA.FB

✔  INSTAGRAM: BASIOLANDIA.IG

✔  STRONA WWW: BASIOLANDIA.STRONA

✔  YOUTUBE: BASIOLANDIA.YOUTUBE

ZAPRASZAM CIĘ DO MOJEJ GRUPY NA FB: BASIOLANDIA.GRUPAFB.  Będziemy tam rozmawiać o tematach poruszanych w podcastach i nie tylko.

 

GDZIE MOŻESZ SŁUCHAĆ MOJEGO PODCASTU

🎤 na moim kanale YouTube :BASIOLANDIA.YOUTUBE

🎤 katalog w iTunes: BASIOLANDIA.ITUNES

🎤 spotify: BASIOLANDIA.SPOTIFY

🎤 wyszukanie frazy „WIECEJ NIŻ FOTOGRAFIA” w Twojej aplikacji do podcastów na smartfonie

 

Ściskam i życzę Ci magicznej atmosfery i przecudownych Świąt! 😊

Basiolandia 😊