Witam Cię w 47  URODZINOWYM odcinku podcastu WIĘCEJ NIŻ FOTOGRAFIA.

.

Dziś są pierwsze urodziny podcastu huraaaaa…. równo rok temu opublikowałam pierwszy odcinek.

Szczerze robiłam to z duszą na ramieniu i wieloma obawami, ale z perspektywy tego roku wiem, że to był dobry krok.

Dziś zabieram Cię za kulisy powstawiania podcastu i poznasz kogoś bardzo ważnego dla podcastu i dla mnie 😊😊😊

O CZYM POSŁUCHASZ W TYM ODCINKU:

  • jak powstaje podcast, 
  • skąd pomysł na podcast, 
  • ile czasu pochłania stworzenie jednego odcinka podcastu, 
  • kto się czym zajmuje w procesie tworzenia podcastu, 
  • dlaczego lubię tę formę przekazu. 

 

Dziękuję Ci za ten wspólny rok, bo dzięki temu, że Ty słuchasz tego podsactu, ja wiem że jest sens go nagrywać 😊😊😊

Ściskam i życzę cudownego tygodnia 😊

Basiolandia 😊

 

 

TRANSKRYPCJA ODCINKA:

Witam cię w urodzinowym odcinku Podcastu Więcej Niż Fotografia. Dzisiaj mój podcast obchodzi pierwsze urodziny! Zanucę tutaj „Happy birthday to you”, hihi. Właśnie rok temu, 22 listopada 2019, opublikowałam pierwszy odcinek. Nie publikowało mi się go łatwo, bardzo się obawiałam i zastanawiałam się co to będzie. W sumie zastanawiam się cały czas, bo dziś jest już 47 -my podcast Więcej Niż Fotografia.

Przez ten cały długi rok, mówiłam do Ciebie bardzo regularnie, raz w tygodniu, a w wakacje raz na dwa tygodnie. Z dzisiejszego odcinka dowiesz się, że to nie jest takie łatwe, więc mogę przybić piątkę sobie i mojemu, na razie tajemniczemu gościowi. To nasz wspólny sukces. Dzisiaj, z okazji tych super wyjątkowych urodzin, zabieram cię za kulisy. Zaparz odświętną herbatę, lub nalej sobie kieliszek wina i zaczynajmy!

Basia: Zabieram cię za kulisy, żebyś mogła usłyszeć, jak to wszystko powstaje i co tu się dzieje na zapleczu. A skoro taki temat, to nie może zabraknąć mojego specjalnego gościa, którym jest Michaś! On jest tego częścią i pomaga mi ogarniać całość od zaplecza. Witam cię Michasiu bardzo serdecznie! Cieszę się, że będziemy świętować dziś razem.

Michaś: Witam wszystkich słuchaczy. Jestem Michaś i pomagam Basi tworzyć treści od strony technicznej i wspieram ją w dalszych działaniach.

Basia: I w milionie innych rzeczy, chciałeś powiedzieć… hihih

Michaś: No miałem się skupić na podcaście…

Basia: Michaś jest zestresowany, bo to dla niego pierwsze wystąpienie po tej stronie mikrofonu. Dziś ja będę mogła powiedzieć, że to on robi iiii albo yyy. Bo zwykle ja to słyszę.

Michaś: A ja to widzę, bo dla mnie taka długa „parówka” iiii, oznacza, że jest iii. Muszę jednak podkreślić, że Basia coraz lepiej, z odcinka na odcinek, radzi sobie z dykcją.

Basia: Powiedz co to ta „parówka”?

Michaś: To są takie strzałki na wykresie, taka amplituda głosowa, którą można zobaczyć podczas nagrywania i montowania odcinków. Tak mi się to skojarzyło z parówką 🙂

Basia: Zaraz do tego dojdziemy, ale po kolei, bo mam rozpisany plan. W tym odcinku będziemy we dwójkę. Mam nadzieję, że nie pobijemy się o mikrofon, bo mamy tylko jeden.

Michaś: A może się spodoba, i jeszcze kiedyś coś nagramy.

Basia: No może cię kiedyś jeszcze zaproszę, hihi. Zobaczymy, co będzie. Także dziś podcast w pełnym składzie, i będziemy sobie zadawać nawzajem pytania. Chodzi o to, żeby pokazać wam, jak to wygląda od kuchni. Michaś, jesteś gotowy?

Michaś: Zaczynamy! Basiu, skąd pomysł na formę podcastu?

Basia: Jakie świetne pytanie! Hihi. Ty Michaś wiesz, ale może jeszcze słuchacze nie zauważyli, że ja lubię mówić. Lubię zarażać ludzi pasją do fotografii, ale też pasją do życia. Łączę te dwie rzeczy, aby mówić o tym, co lubię. Mniej więcej dwa lata przed startem tej serii, bardzo lubiłam słuchać różnych audycji, podczas różnych swoich zajęć np. obrabiania zdjęć. Mam dużą potrzebę wchłaniania wszelkiej wiedzy, więc podcasty, okazały się być bardzo przyjemną formą. Właśnie stąd wziął się ten mój pomysł, choć zastanawiałam się, czy to będzie pasowało do fotografii, jako ekspresji wizualnej.

Michaś: Jak to się zaczęło z tym podcastem?

Basia: Chodzi ci o to jak biegałam z komputerem po domu? Hihi.

Michaś: Tak, jak szukałaś najlepszego miejsca, w którym nie ma echa…

Basia: W którym nie ma nic, żebym mogła nagrywać idealny dźwięk. Z racji tego, że jestem perfekcjonistką, to gdy podjęłam decyzję o podcaście, nie mogłam pozwolić sobie na nagrywanie w słuchawkach z zestawem głośno mówiącym. Musiałam się tego nauczyć, żeby znaleźć jakość spełniającą moje wysokie, Basiolandiowe standardy. Dodatkowo szukałam jakiegoś kursu i tak trafiłam na Marcina Hinza. Wzięłam udział w pierwszej edycji jego Szkoły Podcastu. Chciałam się

tego bardzo nauczyć i w trakcie kursu Marcin wszystko bardzo dobrze wyjaśnił, a ja chłonęłam całą potrzebną wiedzę. Marcin, pozdrawiam cię i zapewniam, że możesz czuć się ojcem chrzestnym tego podcastu. Otrzymałam ogromne wsparcie na samym początku zarówno od strony technicznej jak i merytorycznej. Marcin zachęcił mnie, aby zrobić pierwszy podcast, bo jeśli będzie dobry to ludzie, będą chcieli go słuchać. Na kursie poznałam bardzo fajne osoby. Pozdrawiam Judytę i Sebastiana (Razem Lepiej), a także Daniela (Najpierw Rzeczy Najważniejsze). Na samym początku nie było lekko. Moje skłonności do perfekcji, nie ułatwiły mi początków nagrywania. Co u nas wywołało małą wojnę…

Michaś: Pamiętam…

Basia: Hihi, najpierw chodziłam po całym domu, żeby znaleźć najlepsze miejsce do nagrywania. Robiłam sobie testowe nagrania.

Michaś: Właśnie chodziło o to, żeby nie było echa. Najlepszym efektem byłaby głucha szafa.

Basia: No tak, takie miejsce bez echa, gdzie dźwięk byłby super cały czas. Bo my mieszkamy obok takiego strumyczka, który czasem jest rzeczką ZEN, a czasem rwącym wodospadem, więc różnie bywało z tym dźwiękiem. W końcu znalazłam swoje miejsce i był to pokój Julki.

Michaś: Tak, tam jest najciszej.

Basia: Bo jest najdalej od rzeki. Z czasem, zaczęło ewoluować. Na początku ja zajęłam się montażem, ale to było dla mnie za dużo. Dlatego oddałam to tobie, co też kosztowało nas dużo nerwów.

Michaś: Tak, bo dla mnie to też coś nowego. Trochę podobnego do filmu, ale jednak obsługa i narzędzia wpływające na jakość przekazu, a także zamieszczenie plików na serwerach wymaga precyzji.

Basia: Na dodatek ja jestem wymagająca hihi.

Michaś: Tak, ty masz to wrodzone i jednocześnie wypracowane wraz z samorozwojem.

Basia: Mam to we krwi, wpisane w DNA. Dobrze, przejdźmy do tego jak to wygląda krok po kroku. Pewnie ktoś się zastanawia, jak to jest po kolei, więc opowiedzmy, co kto robi, czym kto się zajmuje. A jeśli jesteście ciekawi, jak to wygląda od strony technicznej, to zapraszam do Marcina na kurs podcastingu. Zacznę od siebie. Na początku musi być pomysł na temat danego odcinka, a potem gromadzę materiały. Czasem coś sprawdzam i przygotowuję. Następnie rozpisuję sobie odcinek, do czego używam haseł. Unikam czytania słowo po słowie i robienia jakiegoś super dokładnego scenariusza. Wolę po prostu mówić, podpierając się głównymi punktami, które przypominają mi o kolejności. A potem zostaje tylko usiąść w wybranym miejscu do nagrywania i realizuję odcinek. Staram się na bieżąco wycinać to co mi nie wyjdzie, a potem eksportuję plik do Michasia.

Michaś: Moja praca polega na tym, żeby nagrany przez Basię plik muzyczny, składam, oczyszczam z yyy i iiii…

Basia: Ale ja też mu zabraniam wycinać wszystkie takie momenty, bo ja tak po prostu robię!

Michaś: Tak to jest naturalne, wdechy i wydechy, więc materiał nie może być taki bezosobowy. Taki zmontowany plik przetwarzam tzn. odszumiam i potem wrzucam plik na serwer, żebyście mogli w poniedziałek rano o 07:00 go posłuchać.

Basia: Tak, plik sobie tam „mieszka” i jest kolejno „podpinany” do naszej strony internetowej i reszty social media. I to jest Twoja rola Michaś. Czy ty dużo wycinasz rzeczy?

Michaś: Mogę powiedzieć, że z każdym odcinkiem coraz mnie. Dykcja Basi jest na bardzo wysokim poziomie i poprawia się z odcinka na odcinek.

Basia: Ja nie kazałam mu tego powiedzieć i nic mu nie obiecałam.

Michaś: Nie, nawet pączka nie było…

Basia: Przecież kupiłeś sobie dzisiaj hihi.

Michaś: Zdecydowanie, Basia za każdym razem jest spokojniejsza. Hmm, sam się łapię na swoim yyy i coraz bardziej się na tym fiksuję. Jednak nie jest to łatwe, żeby nagrywać i być po drugiej strony mikrofonu. Podziwiam Basię, że znajduje kolejne pomysły i cały czas się rozwija.

Basia: To wynika też z tego, że na początku gdy montowałeś odcinki, irytowało mnie gdy mówiłeś, że Basiu nie mów yyy, czy iii. Teraz sam widzisz, że to nie jest proste, bo nikt nas tego nie uczy. Jednak staram się za każdym razem wprowadzać twoje rady w życie i pewne rzeczy eliminować. To kwestia praktyki. No i co potem się dzieje? Ja robię wpis na blogu, szykuję okładkę, przygotowuję wszystkie grafiki (na stronę, na IG, na Facebook). Następnie jest publikacja o godzinie 7 rano w poniedziałek, choć początkowo były plany na piątek. I tak już jest cyklicznie. Jest plik, jest podcast i materiał jest ładowany na You Tube, gdzie muszę przygotować jeszcze grafikę. To tak w dużym skrócie, wygląda nasza praca. Wyliczyłam, że aby powstał odcinek ok 20-30-minutowy, potrzebujemy 7-8 godzin pracy łącznie, wyłączając transkrypcję, bo tym na szczęście zajmuje się osoba z zewnątrz. Oczywiście moje wyliczenia są prawidłowe przy optymistycznym założeniu, że wszystko idzie dobrze. Mój pierwszy odcinek nagrywałam CZTERY razy. Po każdym osłuchaniu całości stwierdzałam, że to nie to i zaczynałam nagrywanie od początku. Pamiętam, że kiedyś nagrałam odcinek, który miał 59 minut, więc musiałam go nagrać jeszcze raz.

Przejdźmy do tego, co się zmieniło przez cały rok nagrywania?

Na pewno zaczęłam pracować nad tym, aby bardziej świadomie mówić. Robię mniej tych „parówek”, choć czasem mi się jeszcze to zdarza. Kolejną rzeczą jest moje spokojniejsze podejście. Nie będę wspominać tu o pierwszych odcinkach, ale nawet później się stresowałam na każdym etapie produkcji. Przejawia się to w tym, że nie nagrywam już odcinków po trzy razy, co na początku mi się zdarzało. Michaś, a Ty co możesz powiedzieć o zmianach?

Michaś: Uważam, że coraz sprawniej nam to idzie. Zdecydowanie mniej czasu i nerwów nas to kosztuje.

Basia: Można powiedzieć, że to taka próba dla związku, hihi…

Michaś: Tak, to jest takie obopólne wypracowanie systemu pracy…

Basia: Żeby się nie pozabijać w trakcie, bo to różnie może być. Kolejną zmianą, jest moja pewność, że robię to dla kogoś, bo mam głosy od moich zadowolonych słuchaczy. To mnie bardzo napędza.\Na początku nie była pewna, czy ktoś tego w ogóle słucha, a teraz mam już inne nastawienie.

Czy ty Michaś, masz swój ulubiony odcinek?

Michaś: Jest kilka fajnych momentów, dla mnie śmiesznych. Najbardziej będę wspominać Wakacje Dla Głowy, gdy nagrywaliśmy ten odcinek na żywo w takiej małej miejscowości i nie montowaliśmy go. Nie mieliśmy ani myszki, ani pada, więc to poszło na żywca. Ten odcinek był nagrywany w pięknej scenerii.

Basia: Tam motocykle jeździły… Tak, sceneria była piękna, ale w podcaście jej nie widać hihihi.

Niemniej jednak, jak wiesz, był to dla mnie mocno stresujący odcinek.
Michaś: Gdzieś między górami, bez stałego łącza internetowego, żeby to przesłać na serwer.

Basia: Nawet nie mieliśmy jak tego odcinka odszumieć, a w dodatku był on nagrywany zestawem głośnomówiącym. Stresowałam się wtedy, jak to zostanie odebrane, bo nie był on dopracowany. Jak się okazało, nie potrzebnie się stresowałam, bo został przyjęty bardzo dobrze.

Masz coś ulubionego w podcaście?

Michaś: No myślę, że siostra księdza to jest hit. Masz bardzo fajną wyobraźnię i lubię cię słuchać. Tak jak wielu słuchaczy, uważam, że z Twoją dykcją, powinnaś czytać bajki.

Basia: Niektórzy mówią też, że mój głos usypia… No są i tacy, ale każdy odbiera po swojemu. Może zechcesz mnie zapytać o mój ulubiony odcinek?

Michaś: Basiu, a czy ty masz swój ulubiony odcinek?

Basia: Kolejne świetne pytanie, czekałam na to pytanie od samego początku! Hihi. Tak. Najbliższy mojemu sercu jest pierwszy odcinek. Jest on bardzo osobisty. Nagrywałam go chyba cztery razy. Choć tak naprawdę, lubię każdy odcinek, nawet ten nagrywany na żywca. Kolejnym ważnym podcastem, jest ten o dbaniu o siebie, szczególnie w tych czasach.

Michaś: A jakie masz plany, pomysły? Co dalej?

Basia: No planów i pomysłów mam dużo, dobrze wiesz, hihi. Jeżeli chodzi o podcast, to chciałabym nagrywać odcinki z gośćmi. Spisałam całą listę marzeń, kogo chciałabym zaprosić. Sprawdziłam, że ta forma mi odpowiada i mam ogromną nadzieję, że podcast dalej będzie ukazywał się systematycznie. Oby dwoje wiemy, że to nie jest proste i nie dzieje się samo. Myślę, że wiele osób będzie zaskoczonych po dzisiejszym odcinku, jaki to kawał pracy, żeby stworzyć kilkadziesiąt minut podcastu. Tak, chciałabym utrzymać tę regularność i powiększać grono stałych słuchaczy, które już można liczyć w setkach. Oby w przyszłym roku można było mówić o tysiącach. Wiem od słuchaczy, że każdy odcinek daje dużo energii i innego nastawienia do dnia. Między innymi dlatego, że jest to taka „startówka” na nowy tydzień. Staram się przekazywać mój prawdziwy entuzjazm i dziki optymizm. Moment nagrywania też nie jest przypadkowy.

Michaś: No właśnie. Ważne, że nie nagrywasz wieczorem, po całym dniu i nie lecisz na ostatnich oparach i emocjach. Nie tędy droga.

Basia: Tak, to wszystko by później wyszło, a ja nie umiem udawać. Gdy nagrywałam kiedyś, mając słabszy moment, to od razu byłoby to słychać. Liczę na większe grono otwartych słuchaczy. Mam jeszcze marzenie, aby podcast, oprócz strony fotograficznej, poszedł w inną stronę, zgodnie z tytułem Więcej Niż Fotografia. Ale to zostawię na razie w tajemnicy.

Korzystając z czasu antenowego, chciałam ci Michaś serdecznie podziękować za ten wspólny rok, kawał pracy i sporo nerwów.

Michaś: Ja również, chciałem ci, Basiu, podziękować za współpracę.

Basia: A jeśli wy, kochani, chcecie nas wesprzeć i złożyć nam życzenia urodzinowe, to najlepszym prezentem dla twórcy jest to gdy słuchacze dzielą się jego podcastem. Podziel się informacją o tym odcinku ze światem w jakiś sposób. Będzie mi ogromnie miło. Michaś, na koniec, opowiedz, jak ci się podobało, być gościem i mówić do mikrofonu?

Michaś: Zdecydowanie inaczej. Dobór słów i presja jest zdecydowanie inna. Łatwiej mi się siedzi i składa.

Basia: I krytykuje Basię… hihi

Michaś: Czasem tak. Ale moje krytyki cię wspierają, bo wiem, że zrobisz z tego to, co najlepsze.

Basia: Zaplusowałeś! Dostaniesz połowę mojego pączka, hihi. Dobrze Michasiu, kończymy. Ściskam wszystkich serdecznie i dziękuję za wspólny rok. Dziękuję za słuchanie, za miłe słowa, bo teraz już wiemy, że nasza praca ma sens. Przynosi wam szczęście i was rozwija. Dziękujemy za każde słowo od was. Mam nadzieję, że za rok, będziemy mogli powiedzieć o tysiącach naszych słuchaczy. Dziękuję! Pa, pa!

Michaś: Pa!

JEŚLI CHCESZ MNIE ODWIEDZIĆ TO ZAPRASZAM CIĘ DO MOICH MIEJSC W SIECI

 

✔  FACEBOOK: BASIOLANDIA.FB

✔  INSTAGRAM: BASIOLANDIA.IG

✔  STRONA WWW: BASIOLANDIA.STRONA

✔  YOUTUBE: BASIOLANDIA.YOUTUBE

ZAPRASZAM CIĘ DO MOJEJ GRUPY NA FB: BASIOLANDIA.GRUPAFB.  Będziemy tam rozmawiać o tematach poruszanych w podcastach i nie tylko.

 

GDZIE MOŻESZ SŁUCHAĆ MOJEGO PODCASTU

🎤 na moim kanale YouTube :BASIOLANDIA.YOUTUBE

🎤 katalog w iTunes: BASIOLANDIA.ITUNES

🎤 spotify: BASIOLANDIA.SPOTIFY

🎤 wyszukanie frazy „WIECEJ NIŻ FOTOGRAFIA” w Twojej aplikacji do podcastów na smartfonie